Drożeją bilety lotnicze na święta

Pasażerowie tego samego lotu mogą mieć bilety w cenach tak różnych, że ich porównanie co wrażliwszych doprowadzi do niechybnego wstrząsu. Im bliżej świąt, tym więcej trzeba zapłacić za podróż, a różnice są naprawdę pokaźne.

Tak naprawdę ceny biletów na przeloty w okresie świątecznym zaczęły rosnąć już pod koniec lata. Co prawda są wciąż o ok. 4% niższe niż rok temu, ale wszystko wskazuje na to, że do świąt nadrobią tę stratę. Czytaj dalej: Drożeją bilety lotnicze w USA

Reklamy

Kierunek generuje

Wygenerował nam kierunek mapkę oraz kilka zdjęć na temat Mono Lake w Kalifornii. To nie jest park narodowy ale warto z drogi zboczyć na trochę. Bo jezioro jest dosyć bajkowe. Z wyjątkiem much może, o których łatwo się pisze, że są alkaliczne, ale trochę gorzej się wśród tych milionów przebywa.

Nowy kierunek

Coraz więcej ludzi zainteresowanych jest turystycznym wyjazem do USA. Jednak wyjazdu do Stanów nie da się porównać z podróżowaniem po Europie: zbyt wiele rzyczy wygląda tu bowiem inaczej. Nawet sam kosztu przelotu z Polski do USA jest dość wysoki – warto się więc dobrze przygotować prze podróżą. To z myślą o taki podróżnikach stworzyliśmy nowy portal turystyczny w USA.

Wieczór

IMG_1017W Central Parku, w dodatku z Szekspirem.

„Dwunasta noc” nie jest zbyt znaną sztuką Szekspira. NIe przeszkadza jednak to cieszyć się zdobyciem biletów (tym razem w loterii internetowej, czyli bez kilkugodzinnego stania w kolejce) oraz porażającym wręcz widokiem z widowni teatru Delacorte.

Wracając z teatru w Central Parku minęliśmy grupkę młodzieży, która głośno się zastanawiała, jaka to frajda jest w oglądaniu przynudnej sztuki Szekspira. Jeden chłopal, słusznie chyba, zauważył, że największa frajda to czekanie w kolejce po bilety;)

Poranek

picture-1
Witaj Marku,
pozwól, że opiszę Ci, jak teraz wygląda Twój normalny poranek: wstajesz, siadasz przy swoim komputerze, włączasz go i sprawdzasz swoją pocztę e-mail:
– w nocy przyszło kilka tuzinów nowych zamówień, dodając do dochodów twojej firmy kilka tysięcy dolarów. To stało się tak naprawdę w czasie, gdy spałeś
– w bazie danych pojawiło się kilka bardzo cennych namiarów: prośby o kontakt ludzi, którzy aż się palą, by robić z tobą interesy
– aha, jest jeszcze e-mail od twojego szefa marketingu, w którym opisuje on, co mniej więcej dzisiaj się wydarzy (bez twojego udziału, oczywiście)

Uśmiechasz się, wyłączasz komputer i wychodzisz z domu na krótki spacer by potem zadzwonić do swojego ulubionego klienta ze zwykłym pytaniem: „cześć, jak leci?”

to moje, na gorąco, tłumaczenie e-maila, którego dziś dostałem od Christine Comaford

P.S. Christine jest dosyć znaną w USA osobą zajmującą się start-upami. Jej firma www.resultsnowwebinar.com świadczy usługi konsultingowe, sama Christine była zaangażowana w wiele ciekawych projektów (m.in. Google). Korzystam więc z okazji by jej podziękować za wspaniałą pomoc.

Michael Adams: punkt widzenia

OK – Warren Buffet przyznał, że rok 2008 upłynął jemu i jego inwestorom pod znakiem „kilku błędów”. Media, które jeszcze 8 miesięcy temu analizowały każdy krok Warrena i przerzucały się domysłami, w co Berkshire Hathaway inwestuje, dzisiaj – popisują się hasłami typu „tym razem nie podążaj śladami Warrena Buffetta„. Uwielbiam za taką jednoznaczność i bezkompromisowość analityków i doradców wszelkiej maści, z Jimem Cramerem na czele.

Tak czy inaczej – problem nie dotyczy tylko grubych ryb. Z giełdą, Wall Street i bańką kredytową związani jesteśmy tu wszyscy. Michael Adams wyjaśnia to z grubsza w załaczonym wideo a ja od siebie dodaję, że jednak sporo musimy płacić za odejście od XX wieku. No cóż – widocznie warto;) Bardzo jestem ciekaw, jak świat wyglądał będzie za parę lat.

Jack Canfield: punkt widzenia

Odnoszę wrażene, że gdziekolwiek bym nie był, wszędzie słyszę ludzi rozmawiających o gospodarce. Zabawne jest to, że podczas gdy jedni są śmiertelnie przerażeni obecną sytuacją, inni widzą ją jako unikalną szansę na sukces.

Oczywiście nie jestem ekspertem od ekonomii, ale wiem, że gospodarka, i sytuacja ekonomiczna, jest dla każdego z nas taka sama. To w jaki sposób na tę sytuację reagujesz determinuje to jak się czujesz w obecnych czasach. Jest to więc kolejny przykład działania tego, czego nauczam od wielu lat:

Z+R=W

Gdzie:
Z – Zdarzenia w naszym życiu
R – nasze Reakcje na te wydarzenia
W – Wynik, którego na skutek tych wydarzeń możemy się spodziewać

To, na co ludzie najbardziej narzekaja w swoim życiu to właśnie „Wyniki” z powyższego równania. Na przykład: narzekają na swoją depresję i zniechęcenie, na to, że czują strach lub są agresywni, na to, że traca pieniądze lub nie mogą spać (najczęściej dlatego, że tracą pieniądze).

Te wszystkie „W” które zostały stworzone w ich życiu są skutkiem tego, w jaki sposób zareagowali na „Z” – zdarzenia. A jeśli wszyscy mamy do czynienia z takimi samymi Zdarzeniami to nasze Wyniki będą zależeć wyłącznie od tego, jak każdy z nas na nie Reaguje.

Wszyscy doświadczamy takich samych zdarzeń w naszej gospodarce. Moje pytanie do Ciebie jest następujące „Jak TY reagujesz na to, co obecnie dzieje się w naszej ekonomii?”. Czy Twoja odpowiedź jest pełna strachu, obaw i rezygnacji czy też czujesz, że jest to okazja do tego by rozwinąć się i nauczyć się nowych rzeczy? Czy otaczasz się pozytywnymi ludźmi, którzy są dla Ciebie wzorem sukcesu czy też utknąłeś w zalewie negatywnych informacji płynących z radia, prasy i telewizji?

Jack Canfield (www.canfieldcoaching.com)
(tłum. marek R)