Category Archives: Uncategorized

Jaka czeka nas przyszłość?

W zasadzie wszystkich związanych z prasą w USA – a więc i mnie samego – nurtuje od pewnego czasu pytanie. O przyszłość. Czy będzie w niej miejsce na nas, na gazety? No bo przecież internet, no bo blogi i telefony komórkowe.

Na ciekawy aspekt tego procesu zmian, jakie obecnie w mediach zachodzą, zwrócił dziś uwagę Jason Fink z poczytnej w Nowym Jorku gazety bezpłatnej AM New York. Chodzi bowiem o wiarygodność materiałów. Póki są gazety – jest całkiem dobrze, ponieważ zawodowi dziennikarze i redakcje wiarygodności od siebie wymagają. Ale co dalej? Chętnym polecam jego rozważania w artykule Loosing Power of Press.

P.S.  Odpowiedź drugiej strony: na pytanie „Jak działają gazety internetowe” odpowiada w wywiadzie dla KnightPulse Scott Lewis – redaktor niezależnej gazety internetowej Voice of San Diego.

Confessions of a Shopaholic

wow!

Proszę mi powiedzieć, czy jest na świecie jakieś inne miasto, które pretendowałoby nawet do tytułu tła dla tego filmu?

Mam milion dolarów do rozdania

Miałem do przekazania, na cele dobroczynne, milion dolarów. Mogłem te pieniądze przekazać np. fundacji Lekarze bez Granic, mogłem je dać organizacji wspierającej ekoturyzm lub takiej która ratuje przyrodę zagrożoną rozwojem cywilizacji. Albo przekazać fundacji, która wspomaga rozwój dzieci na całym świecie.

Zdecydowałem się przekazać te pieniądze fundacji National Geographic. O ile bowiem człowiek zawsze, i w każdej sytuacji, ma szansę na rozwój o tyle przyroda – może już teraz potrzebować naszej pomocy. Trzeba ją chronić – przed nami właśnie.

tripadvisor.com/Causes

Esquire, e-ink i XXI wiek

Hmm, jednego dnia człowiek musi stać 7 godzin w kolejce, by dostać bilety na przedstawienie w teatrze a drugiego… spod lady musi zdobywać magazyn.

Księgarnia Borders na Upper East Side, przy Park Avenue – dosłownie została przetrząśnięta (najpierw przez nas a potem – przez obsługę;) w poszukiwaniu rocznicowego numer Esquire. Ale udało się: weszliśmy w ten sposób w XXI wiek – elektronicznej farby drukarskiej i pierwszego na świecie jej zastosowania na okładce magazynu (jak, i po co to zrobiono – czytaj na stronie Esquire)

I tak na wszelki wypadek: w Nowym Jorku nie jest aż tak źle: Borders przy Wall Street ma Esquire’a wciąż pod dostatkiem.

Klucze

To jest wspomagający blog o Nowym Jorku. Klucze – tytuł już sam nie wiem, skąd się wziął. Aha – wakacje się skończyły, co oznacza, że przybywa turystów w Nowym Jorku.

Kite Buggy

Znalezisko z dnia wyschniętego jeziora White Lake w małej miejscowości Border Town w Nevadzie. Nawet nie wiedziałem, że już w XIII wieku Chińczycy zaprzęgli latawce do roboty;)

Tak przy okazji: nie jest tego wiele, ale te wideo, co mam, wkładam na stronę youtube.

Szkoła tańca afrykańskiego na Governors Island

pozdrawiam,

marek R
mia-ny.com – Nowy Jork dla turystów

Nowy York

Właśnie skończyłem króciutki tekst o prognozach pogody w USA. Nowy York jest teraz  strasznie duszny. Potwornie wręcz -wszystko się lepi, metro już staje się nieprzyjemne (tzn. w środk, dzięki klimatyzacji) jest nawet chłodno, ale najgorsze są stacje – przez otwarte drzwi bucha wręcz gorące powietrze. Też z klimatyzacji, tyle że z drugiej strony…

Koniec roboty

Właśnie skończyłem uzupełniać stronę z promocjami turystycznymi w USA. Mam już ciekawe, i niedrogie, hotele w Nowym Jorku, jest, ważna jeszcze 2 tygodnia, zniżka 100 dolarów na wycieczki dla gejów. Najlepszym dealem – Barbados: 7 dni dla dwóch osób za niewiele ponad 1000 dolarów. Boska cena, tylko czas…

Aha – odkryłem całkiem ciekawą metodę wypożyczenia samochodu w Nowym Jorku za duuużo mniej niż 100 dolarów dziennie. Jedyna przeszkoda – trzeba pojechać po niego na lotnisko. Na LaGuardię na szczęście to blisko. W zeszły weekend Hyundai Sonata kosztował nas 61 dolarów za dzień!

To wszystko w nowej sekcji: PROMOCJE .

Środowy koszmar

Pewnie już wiele osób wie: środa 8/8/7 rano była po prostu koszmarnym dniem na dojazd do pracy. Koszmarnym do tego stopnia, że władze apelowały do ludzi by starali się do pracy po prostu… nie jechać.

Każdy, kto mieszka albo pracuje w Nowym Jorku wie, że deszcz bardzo źle wpływa na komunikację miejską (zwłaszcza metro). Ale czegoś takiego – do tej pory nie widziałem. Praktycznie z ruchu wyłączony był cały Downtown. Niektóre linie (np. 6) po prostu zatrzymywały się na 59. ulicy i wracały na górę (gdzie sucho było, jakk mniemam).

Moja próba przechytrzenia delikatnej szóstki i dotarcia na dół Manhattanu linią R – zakończyła się spacerem z Canal Street. Broadway był tak zakorkowany, że nie miało sensu czekać na autobus (raczej wyprzedziłem ich kilka;). Policja usiłowała zapanować nad ruchem ale skutek ich działań był, jak nigdy, znikomy.

Na dodatek Starbucks, do którego wpadłem po mrożoną kawę – mmiał zepsutą klimatyzację. O tym, jak w środku było gorąco dowiedziałem się czując świeży dopływ powietrza z.. otwrtych drzwi (na zewnątrz było już 30 stopni w cieniu!).

miłego popołudnia,

Marek R