Monthly Archives: Sierpień 2007

Mapa USA

Podczas przygotowań do wyjazdu do USA, oprócz obowiązkowych rzeczy, takich jak zdobycie wizy, znalezienie biletu lotniczego i rezerwacja hotelu, każdemu turyście potrzebna jest mapa USA. Oczywiście, w Stanach Zjednoczonych w każdym sklepie można kupić mapę lub atlas, co jednak zrobić, jeśli wyjeżdżamy z Polski?

W przewodnikach – najczęściej dołączane są mapy miast. Jeśli w którymś jest mapa Stanów Zjednoczonych – to tak naprawdę przydatna jedynie do tego, żeby zorientować się, że to…. bardzo duży kraj!

Rozwiązaniem jest internetowa mapa USA. Ma ona wiele zalet: najważniejszą jest chyba indeks. Taka mapa pozwala bowiem na wpisanie w wyszukiwarkę nazwy miasta, stanu, lub wręcz adresu! I wyszuka interesującą nas okolicę bardzo szybko. Z doświadczenia wiem, że szybciej znaleźć np. miasteczko Page w Arizonie na mapie internetowej niż np. w atlasie.
Następne zalety to interaktywość – mapa internetowa pozwala na powięszkania/pomniejszanie skali. Tak więc za pomocą kilku kliknięć osiągniemy to, co za pomocą kilku map papierowych. Można też zapytać ją o odległość między miastami. W USA mapy są mądre, więc potrafią nawet nakreślić drogę między np. Nowym Jorkiem a Chicago, oszacować ile czasu będzie trwała podróż samochodem. Oraz… ostrzec, gdzie są korki.
Kwiatkiem do kożucha, ale bardzo miłym i przydatnym, są zdjęcia. Internetowa mapa USA potrafi wyświetlać zdjęcia satelitarne, czasami zdjęcia z poziomu ulicy, czasami – zdjęcia lotnicze. To nie tylko po to, by podziwiać piękno naszego kraju. Mapa ze zdjęciami jest pożyteczna jeśli czegoś więcej chcemy dowiedzieć się o okolicy.

Koniec roboty

Właśnie skończyłem uzupełniać stronę z promocjami turystycznymi w USA. Mam już ciekawe, i niedrogie, hotele w Nowym Jorku, jest, ważna jeszcze 2 tygodnia, zniżka 100 dolarów na wycieczki dla gejów. Najlepszym dealem – Barbados: 7 dni dla dwóch osób za niewiele ponad 1000 dolarów. Boska cena, tylko czas…

Aha – odkryłem całkiem ciekawą metodę wypożyczenia samochodu w Nowym Jorku za duuużo mniej niż 100 dolarów dziennie. Jedyna przeszkoda – trzeba pojechać po niego na lotnisko. Na LaGuardię na szczęście to blisko. W zeszły weekend Hyundai Sonata kosztował nas 61 dolarów za dzień!

To wszystko w nowej sekcji: PROMOCJE .

Środowy koszmar

Pewnie już wiele osób wie: środa 8/8/7 rano była po prostu koszmarnym dniem na dojazd do pracy. Koszmarnym do tego stopnia, że władze apelowały do ludzi by starali się do pracy po prostu… nie jechać.

Każdy, kto mieszka albo pracuje w Nowym Jorku wie, że deszcz bardzo źle wpływa na komunikację miejską (zwłaszcza metro). Ale czegoś takiego – do tej pory nie widziałem. Praktycznie z ruchu wyłączony był cały Downtown. Niektóre linie (np. 6) po prostu zatrzymywały się na 59. ulicy i wracały na górę (gdzie sucho było, jakk mniemam).

Moja próba przechytrzenia delikatnej szóstki i dotarcia na dół Manhattanu linią R – zakończyła się spacerem z Canal Street. Broadway był tak zakorkowany, że nie miało sensu czekać na autobus (raczej wyprzedziłem ich kilka;). Policja usiłowała zapanować nad ruchem ale skutek ich działań był, jak nigdy, znikomy.

Na dodatek Starbucks, do którego wpadłem po mrożoną kawę – mmiał zepsutą klimatyzację. O tym, jak w środku było gorąco dowiedziałem się czując świeży dopływ powietrza z.. otwrtych drzwi (na zewnątrz było już 30 stopni w cieniu!).

miłego popołudnia,

Marek R

Bardzo długi most

Wczoraj dostałem informację z wydziału transportu miasta Nowy Jork – informacja prasowa, że od 6 sierpnia – zostanie uruchomiona ścieżka północna (rowerowa) na Manhattan Bridge. To dobra wiadomość, odkąd pamiętam, ten most wciąż w remoncie. W pierwszym odruchu chciałem tę informację dać nawet na stronę www.mia-ny.com. Poszukując szczegółów trafiłem na stronę nowojorskiego DOT z harmonogramem prac.

To, co zobaczyłem zaciekawiło mnie bardziej, niż wieści że już wkrótce rowerzyści nie będą musieli konkurować o ścieżkę z pieszymi. Otóż remont, najmłodszego w Nowym Jorku mostu wiszącego, rozpoczął się w 1982 roku. Jego zakończenie, REMONTU, znaczy się, miasto planuje już na 2013 rok!

Dla porównania: budowa tego mostu, pod kierownictwem polskiego inżyniera, Rudolfa Modjeskiego, trwała „aż” 8 lat…

no, to miłego weekendu. Może ktoś będzie w okolicy i przyśle mi zdjęcie półmetka prac remontowych tego marzenia nowojorskich kontaktorów.