Róg Fulton Street i Broadway na Dolnym Manhattanie zna pewnie każdy, kto zwiedzał Nowy Jork. To od tego miejsca zaczyna się przygoda z Downtown.
Po prawej St. Paul’s Chapel z nieustającą wystawą pamięci o 11 września, trochę dalej: Ground Zero. Trochę niżej i na prawo od Dey Street i sklep Century 21. Przed nami: Wall Street i Battery Park ze Statuą Wolności majaczącą w oddali. A z lewej: Fulton Street którą dochodzimy do Seaportu: na zakupy, po widoki Brooklyn Bridge, na koncert lub mrożoną kawę i popołudniowy odpoczynek w leżakach na 3. piętrze.

Kawałek Broadway’u między Fulton a John Street to była pamiątka po starym Downtown: otwarta w weekendy pizzeria, mały sklepik z „markowymi” garniturami, Dunkin’ Donuts, maleńka Pizza Hut, na piętrze TGI Friday’s. Oraz, również czynny w niedziele, Plaza Deli – niewielkie „delikatesy” w których bardzo dobrze karmili, ale których szczerze nienawidziłem za cenę papierosów: $8 za paczkę Cameli (obok ceny wisiała kartka z napisem „Quit smoking”). Nienawidziłem ich za to, bo w weekendy dużo sklepików na Downtown jest zamkniętych, więc kilka razy musiałem skorzystać z tej 8-dolarowej promocji zdrowia…

A na rogu John Street i Broadway: sklep jubilerski, obok którego trudno było przejść turyście bo zawsze, jak spod ziemi, wyrastał wielki Murzyn, który rodzinę miał na całym świecie (był też, o ile dobrze pamiętam, bratem ciotecznym Olisadebe, ale to chyba tylko dla Polaków).

marek rPod ziemią, na stacji metra Fulton Street – całe miasteczko małych sklepików: od mydła, poprzez kafejkę (bez kawy) internetową ($1/10min.), dwa zakłady fryzjerskie (rodak nasz w jednym z nich pracował) po chińczyka malarza-portrecistę, który raz na jakiś czas wychodził z podziemi, by reklamować swoje dzieła na John Street.

Tego już nie ma. W ciągu roku, bo Amerykanie się nie obijają, wycięto w pień kilka budynków. Został jeszcze jeden – z nim trochę dłużej potrwa, bo wysoki na 8 pięter i rozbierają go po kawałku. Zostanie jedynie, na szczęście, budynek 11 John Street (a.k.a 192 Broadway) ponieważ wpisany jest na listę nowojorskich zabytków i ruszyć go nie można.

To, co widać teraz, to jest okres przejściowy, oczywiście. Za kilka lat będzie stała w tym miejscu wspaniała budowla ze szkła i stali: duma i wizytówka MTA (choć jak oglądam jej projekty to wciąż wydaje mi się, że pasuje do okolicy jak pięść do nosa).

A co się stało z ok. 160 biznesami, które musiały ustąpić miejsca postępowi? Rozsiały się po mieście. Słyszałem, że ktoś przeniósł się na Brooklyn (bo czynsze na Downtown raczej drogie) ale też – przechodząc uliczkami poznaję „starych” sąsiadów: np. witam się z fryzjerem, który przeniósł się na Fulton Street, jubiler – jest po drugiej stronie John Street, b. blisko poprzedniego miejsca. Plaza Deli – wylądowała trochę dalej, na rogu John i Pearl Street (mają teraz ładniejsze miejsce, choć może mniej klientów w weekendy, bo papierosy staniały nieco, do $7.50) . Pizzeria – właśnie się otworzyła na Fulton Street.  Wciąź nie wiem, co się stało z chińskim malarzem koszmarnych portretów.

Linki:
mapa: Google Maps StreetView
Fulton Street Transit Center: galeria projektów
mia:info: wystawa Milestones to Recovery

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s