Monthly Archives: Lipiec 2007

Róg Fulton Street i Broadway na Dolnym Manhattanie zna pewnie każdy, kto zwiedzał Nowy Jork. To od tego miejsca zaczyna się przygoda z Downtown.
Po prawej St. Paul’s Chapel z nieustającą wystawą pamięci o 11 września, trochę dalej: Ground Zero. Trochę niżej i na prawo od Dey Street i sklep Century 21. Przed nami: Wall Street i Battery Park ze Statuą Wolności majaczącą w oddali. A z lewej: Fulton Street którą dochodzimy do Seaportu: na zakupy, po widoki Brooklyn Bridge, na koncert lub mrożoną kawę i popołudniowy odpoczynek w leżakach na 3. piętrze.

Kawałek Broadway’u między Fulton a John Street to była pamiątka po starym Downtown: otwarta w weekendy pizzeria, mały sklepik z „markowymi” garniturami, Dunkin’ Donuts, maleńka Pizza Hut, na piętrze TGI Friday’s. Oraz, również czynny w niedziele, Plaza Deli – niewielkie „delikatesy” w których bardzo dobrze karmili, ale których szczerze nienawidziłem za cenę papierosów: $8 za paczkę Cameli (obok ceny wisiała kartka z napisem „Quit smoking”). Nienawidziłem ich za to, bo w weekendy dużo sklepików na Downtown jest zamkniętych, więc kilka razy musiałem skorzystać z tej 8-dolarowej promocji zdrowia…

A na rogu John Street i Broadway: sklep jubilerski, obok którego trudno było przejść turyście bo zawsze, jak spod ziemi, wyrastał wielki Murzyn, który rodzinę miał na całym świecie (był też, o ile dobrze pamiętam, bratem ciotecznym Olisadebe, ale to chyba tylko dla Polaków).

marek rPod ziemią, na stacji metra Fulton Street – całe miasteczko małych sklepików: od mydła, poprzez kafejkę (bez kawy) internetową ($1/10min.), dwa zakłady fryzjerskie (rodak nasz w jednym z nich pracował) po chińczyka malarza-portrecistę, który raz na jakiś czas wychodził z podziemi, by reklamować swoje dzieła na John Street.

Tego już nie ma. W ciągu roku, bo Amerykanie się nie obijają, wycięto w pień kilka budynków. Został jeszcze jeden – z nim trochę dłużej potrwa, bo wysoki na 8 pięter i rozbierają go po kawałku. Zostanie jedynie, na szczęście, budynek 11 John Street (a.k.a 192 Broadway) ponieważ wpisany jest na listę nowojorskich zabytków i ruszyć go nie można.

To, co widać teraz, to jest okres przejściowy, oczywiście. Za kilka lat będzie stała w tym miejscu wspaniała budowla ze szkła i stali: duma i wizytówka MTA (choć jak oglądam jej projekty to wciąż wydaje mi się, że pasuje do okolicy jak pięść do nosa).

A co się stało z ok. 160 biznesami, które musiały ustąpić miejsca postępowi? Rozsiały się po mieście. Słyszałem, że ktoś przeniósł się na Brooklyn (bo czynsze na Downtown raczej drogie) ale też – przechodząc uliczkami poznaję „starych” sąsiadów: np. witam się z fryzjerem, który przeniósł się na Fulton Street, jubiler – jest po drugiej stronie John Street, b. blisko poprzedniego miejsca. Plaza Deli – wylądowała trochę dalej, na rogu John i Pearl Street (mają teraz ładniejsze miejsce, choć może mniej klientów w weekendy, bo papierosy staniały nieco, do $7.50) . Pizzeria – właśnie się otworzyła na Fulton Street.  Wciąź nie wiem, co się stało z chińskim malarzem koszmarnych portretów.

Linki:
mapa: Google Maps StreetView
Fulton Street Transit Center: galeria projektów
mia:info: wystawa Milestones to Recovery

Reklamy

Downtown jest BARDZO na luzie

marek rZwykle okolice Lexington i 42-51 Ulicy mijam kilkanaście metrów pod ziemią. Owszem, sporo ludzi wysiada, ale nigdy nie zastanawiałem się, co dalej się z nimi dzieje. Dziś rano – miałem coś do załawienia przy 55. i, ponieważ ktoś mnie poprosił o dorobienie zdjęć Chrysler Building – przeszedłem się aleją Lexington. Robiąc zdjęcia wpatrzony byłem raczej w niebo, ale w pewnym momencie -spojrzałem w dół alei i zobaczyłem – dziki, chaotyczny tłum ludzi pędzących ulicą, biegających w poprzek. Jakaś kobieta z dokumentami – minęła mnie kilka razy chodząc nieprzytomnie w tę i z powrotem. Czytaj dalej

Nowy Jork – jest ciepło!

aRa
Jest ciepło. Fala upałów zaczęła się 3 dni temu. Wczoraj było tak gorąco, że nawet najbardziej zatwardziali zwolennicy letnich temperatur z ulgą i słowami „oooo, jak dobrze” wchodzili do klimatyzowanych pomieszczeń. Przed chwilą – na tarasie widziałem gołębia, który rozpaczliwie usiłował odpocząć na murku: nie udało mu się „odpocząć” dłużej niż 3 sekundy, bo rozgrzane kamienie parzyły go w łapy. A dzisiaj
miasto Nowy Jork oficjalnie ogłosiło, że jest upał. Czytaj dalej

Metro 07/09/2007

Zainteresował mnie tytuł na czołówce dzisiejszego Metra: „Traffic solution: Stay home”. Okazuje się, że jednym ze sposobów na pokonanie problemów z komunikacją miejską może być, według władz miasta i stanu Nowy Jork, zachęcenie pracowników, by… nie jeździli do pracy! Czytaj dalej