Hostele w Nowym Jorku

Z ogromną przyjemnością informuję, że w serwisie internetowym Nowy Jork dla turystów została uruchomiona sekcja pod tytułem Hostele w Nowym Jorku.

Informator turystyczny Nowy Jork jest stale rozwijanym serwisem skierowanym dla polskojęzycznych turystow odwiedzających Nowy Jork. Skatalogowanym w nim jest ponad 200 atrakcji turystycznych, od muzeów i atrakcji aż po rozbudowane opisy spacerów i miejsc wartych zwiedzania w Nowym Jorku.

Sekcja poświęcona hostelom w Nowym Jorku jest najnowszym dodatkiem. Przydatna przede wszystkim dla młodych turystów, którzy, mimo że dysponują niewielkim budżetem, chcą Nowy Jork zwiedzić jak najlepiej.

Sex, konie i filmy wideo

Wydawałem kiedyś, prze wiele, wiele lat, gazetę dla Polonii w Nowym Jorku. Zaznaczam, że nie był to Nowy Dziennik. Tak czy inaczej – mimo, że to Nowy Jork, wydawanie dziennika tutaj jest swojego rodzaju wyzwaniem. Brakowało nam bowiem, przede wszystkim ze względu na wielkość, badań focusowych, dokładnych i wyliczonych analiz czytelnictwa itd. Trzeba było polegać na własnej intucji i „na wyczucie” dobierać tematy, które, naszym zdaniem, najbardziej interesują Czytelników.

Po jakimś czasie, jak to każdy poważny wydawca, zacząłem interesować się internetem. Powstało wydanie, bardzo rozbudowane, z kolorowymi obrazkami i filmami wideo. Wydanie internetowe, gazety czy czegokolwiek, ma co najmniej jedną, wspaniałą zaletę: analityka. O ile w wydaniu papierowym, bez ogromnych nakładów na badania, nie da się sprawdzić, czy faktycznie dany artykuł lub temat cieszy się największym zainteresowaniem, o tyle w internecie – jest to bajecznie proste.

Czego się więc dowiedziałem po kilku miesiącach? Otóż ze zdumieniem zobaczyłem, że czytelników/internautów wcale nie interesują najważniejsze dla nas tematy takie jak Statua Wolnosci, Empire State Building, Top of the Rock czy też w ogóle tematy typu Nowy Jork co warto zobaczyć. Wcale nie najważniejsze są porady imigracyjne lub porady zdrowotne czyfinansowe. Sex z koniem w stajni – to jest dopiero hit!

Oczywiście, dzięki analityce wiem, że nie jest to „konik” wyłącznie Polonii nowojorskiej. Internet bowiem można oglądać z dowolnego zakątka matki Ziemi, więc poszukiwacze przygód przychodzą dosłownie zewsząd (i akurat chyba z Nowego Jorku najmniej).

Zwracam uwagę na tę ciekawostkę nie dlatego, że potępiam interesowanie się hasłami typu sex z koniem w stajni. Absolutnie nie mam zamiaru oceniać nikogo i nie mam zamiaru się wcinać w to, co każdy robi w swoim prywatnym (czy służbowym) czasie na swoim prywatnym, czy służbowym, komputerze. Bardziej mi chodzi o to, że nad internetem – nie da się zapanować.

Nie da się ko skontrolować, zaprojektować, nie da się zmusić Czytelników do tego, by interesowali się takim tematem, jaki nam wydaje się najważniejszy. Powiedzmy, że mi, jako wydawcy, tematy typu Nowy Jork pogoda, albo karta New York Pass i jej zalety wydają mi się bardzo ważne i interesujące, ale przegrywam z tysiącami ludzi, który po prostu – wolą się zrelaksować i pomyśleć o niczym;)

pozdrowienia

Zdjęcie i New York Pass

To zdjęcie zrobione w zimowy, sobotni poranek. Przechodziliśmy akurat obok Muzeum Guggenheima i taki o to widok. Początek stycznia, normalna sobota. No być może końcówka jakiejś wystawy. Tak czy inaczej – ludzie stali długo i namiętnie. Widzieliśmy ich rano, widzieliśmy to samo – dość późnym popołudniem.

To, co mnie zaciekawiło to tabliczka obok z napisem – dla posiadaczy New York Pass. Do tej tabliczki, stojącej tuż przy wejściu, nie było żadnej kolejki.

Karta New York Pass – co to jest? To taki uniwersalny bilet wstępu do wielu muzeów i atrakcji, których Nowy Jork ma przecież bez liku. Kupuje się ją na określoną liczbę dni (od 1 do 7) i w czasie ważności – można jej używać do woli. Nie dość, że wchodzić „bezplatnie” to jeszcze, jak się okazuje, bez kolejek.

Karta kosztuje od 75 dolarów (1-dniowa) do prawie 200 (na 7 dni). Daje wstęp do wielu atrakcji takich jak Statua Wolności, Empire State Building, Top of the Rock, MoMa czy Muzeum Historii Naturalnej. Więcej szczegółów na mojej stronie internetowej: New York Pass.

Nowy Jork co warto zobaczyć

Zachęcam gorąco do swojego najnowszego przewodnika po Nowym Jorku Jest to zupełnie nowa wersja strony, która służy turystom już od 3 lat. Ale teraz – została kompletnie przebudowana. Skupiam się na odpowiedzi na pytanie: Nowy Jork co warto zobaczyć.

W tym mieście atrakcji jest bowiem zbyt dużo, by dało się je obejrzeć wszystkie. Statua Wolności to przecież nie wszystko. Jednak, bez dobrego przygotowania, można pominąć te naprawdę ciekawe i dlatego bardzo przydatny przed wyjazdem jest dobry Nowy Jork przewodnik – najlepiej strona internetowa (bo interaktywna i zawsze aktualna) z adresami, mapami, godzinami otwarcia i cenami.

To wszystko znajdziecie teraz najpopularniejsze Nowy Jork atrakcje turystyczne: dzięki temu, że listy same sortują się w zależności od popularności miejsca – bardzo łatwo znaleźć to, czego potrzeba i to, co zdaniem innych najbardziej warte jest zwiedzania.

Muzea w Nowym Jorku

Jeśli przyjeżdżasz jako turysta do Nowego Jorku powinieneś zaplanować czas na wizytę w przynajmniej  jednym nowojorskim muzeum.

Muzeów jest w tym mieście bardzo dużo: oczywiście największe i najbardzie popularne to MoMA, Muzeum Historii Naturalnej oraz Metropolitan Museum of Art.

Jednak Nowy Jork ma muzeów zdecydowanie więcej. Jest na przykład Muzeum Seksu (do którego, oczywiście, wstęp mają tylko dorośli), jest muzeum nowojorskiej policji oraz poświęcione historii metra w Nowym Jorku. Mniej znane, ale naprawdę warte polecenia jest też muzeum Indian, mieszczące się na Dolnym Manhattanie.

Na zwiedzenie wszystkich atrakcji Nowego Jorku z pewnością nie wystarczy nawet tydzień zwiedzania. Dlatego warto jest przed wyjazdem przeczytać dobry przewodnik po Nowym Jorku.

Czekają nas wspaniałe podróże po Ameryce

To lato było dla nas wyjątkowe. W zasadzie cały czas spędziliśmy w Nowym Jorku. To chyba pierwszy raz się tak zdarzyło, że sezon upłynął nam zupełnie bez wyjazdów w Stany.

Wcześniej przecież, w poprzednich latach, w zasadzie co 2-3 tygodnie udawało się nam gdzieś wyjechać i poznać nowe strony. Niekoniecznie musiało to być daleko od Nowego Jorku, czasami dużo wrażeń daje przecież podróż do ciekawego miasteczka lub parku jakieś 100 mil od NYC.

Na szczęście 2009 rok się już kończy. Za to 2010 zaczniemy z przytupem. Po pierwsze – w internecie pojawia się coraz więcej promocji turystycznych w USA. Najwyraźniej linie lotnicze i hotele w USA mają serdecznie dosyć kryzysu i spowodowanego nim zmniejszenia ruchu turystycznego w Stanach, więc póki co można obserwować ogromny wysyp kuponów, rabatów i promocji. No i oczywiście korzystać z wysypu tego.

Przeglądanie i wpisywanie najciekawszcyh promocji jest naprawdę przyjemne. Bo rozbudza wyobraźnię, tworzy marzenia i przekonuje, że zwiedzanie Stanów jest naprawdę dostępne dla każdego. Choćby dzisiejsza, którą wpisałem na naszą stronę: bilety lotnicze z kontynentalnych Stanów na Hawaje – z 30 procentową zniżką! 288 dolarów za bilet powrotny non-stop z Seattle do Honolulu… wow!

Oczywiście, jak to z dobrymi promocjami – szybko się kończą, więc nie można się zbyt długo zastanawiać. Na razie „zaplanowany” jest więc styczeń: jedziemy najpierw do Baltimore, potem do Waszyngtonu a pod koniec stycznia do Bostonu. Za darmo! Mam tylko nadzięję, bo pojawiają się jakieś głosy o mrozach, że pogoda w USA na ten czas naprawdę dopisze;))))

Pozdrawiam serdecznie wszystkich z zimowego Nowego Jorku!

how do planes get internet

Przypominam, że od wczoraj (poniedziałek 1116) we wszystkich samolotach Virgin America i na 45 lotniskach w USA internet jest za darmo. Na święta i na Nowy Rok. Aż do 15 stycznia 2010

To prezent na gwiazkę of firmy google. Podoba mi się reklama, którą nadają przez YouTube – prosta a skuteczna. Zatytułowana „how do planes get internet„. do zobaczenia