mia:ny

Wieczór

czerwiec 13, 2009 · Skomentuj

IMG_1017W Central Parku, w dodatku z Szekspirem.

“Dwunasta noc” nie jest zbyt znaną sztuką Szekspira. NIe przeszkadza jednak to cieszyć się zdobyciem biletów (tym razem w loterii internetowej, czyli bez kilkugodzinnego stania w kolejce) oraz porażającym wręcz widokiem z widowni teatru Delacorte.

Wracając z teatru w Central Parku minęliśmy grupkę młodzieży, która głośno się zastanawiała, jaka to frajda jest w oglądaniu przynudnej sztuki Szekspira. Jeden chłopal, słusznie chyba, zauważył, że największa frajda to czekanie w kolejce po bilety;)

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized
Otagowane: , , , ,

Poranek

marzec 4, 2009 · Skomentuj

picture-1
Witaj Marku,
pozwól, że opiszę Ci, jak teraz wygląda Twój normalny poranek: wstajesz, siadasz przy swoim komputerze, włączasz go i sprawdzasz swoją pocztę e-mail:
- w nocy przyszło kilka tuzinów nowych zamówień, dodając do dochodów twojej firmy kilka tysięcy dolarów. To stało się tak naprawdę w czasie, gdy spałeś
- w bazie danych pojawiło się kilka bardzo cennych namiarów: prośby o kontakt ludzi, którzy aż się palą, by robić z tobą interesy
- aha, jest jeszcze e-mail od twojego szefa marketingu, w którym opisuje on, co mniej więcej dzisiaj się wydarzy (bez twojego udziału, oczywiście)

Uśmiechasz się, wyłączasz komputer i wychodzisz z domu na krótki spacer by potem zadzwonić do swojego ulubionego klienta ze zwykłym pytaniem: “cześć, jak leci?”

to moje, na gorąco, tłumaczenie e-maila, którego dziś dostałem od Christine Comaford

P.S. Christine jest dosyć znaną w USA osobą zajmującą się start-upami. Jej firma www.resultsnowwebinar.com świadczy usługi konsultingowe, sama Christine była zaangażowana w wiele ciekawych projektów (m.in. Google). Korzystam więc z okazji by jej podziękować za wspaniałą pomoc.

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

Michael Adams: punkt widzenia

marzec 2, 2009 · Skomentuj

OK – Warren Buffet przyznał, że rok 2008 upłynął jemu i jego inwestorom pod znakiem “kilku błędów”. Media, które jeszcze 8 miesięcy temu analizowały każdy krok Warrena i przerzucały się domysłami, w co Berkshire Hathaway inwestuje, dzisiaj – popisują się hasłami typu “tym razem nie podążaj śladami Warrena Buffetta“. Uwielbiam za taką jednoznaczność i bezkompromisowość analityków i doradców wszelkiej maści, z Jimem Cramerem na czele.

Tak czy inaczej – problem nie dotyczy tylko grubych ryb. Z giełdą, Wall Street i bańką kredytową związani jesteśmy tu wszyscy. Michael Adams wyjaśnia to z grubsza w załaczonym wideo a ja od siebie dodaję, że jednak sporo musimy płacić za odejście od XX wieku. No cóż – widocznie warto;) Bardzo jestem ciekaw, jak świat wyglądał będzie za parę lat.

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

Jack Canfield: punkt widzenia

luty 28, 2009 · Skomentuj

Odnoszę wrażene, że gdziekolwiek bym nie był, wszędzie słyszę ludzi rozmawiających o gospodarce. Zabawne jest to, że podczas gdy jedni są śmiertelnie przerażeni obecną sytuacją, inni widzą ją jako unikalną szansę na sukces.

Oczywiście nie jestem ekspertem od ekonomii, ale wiem, że gospodarka, i sytuacja ekonomiczna, jest dla każdego z nas taka sama. To w jaki sposób na tę sytuację reagujesz determinuje to jak się czujesz w obecnych czasach. Jest to więc kolejny przykład działania tego, czego nauczam od wielu lat:

Z+R=W

Gdzie:
Z – Zdarzenia w naszym życiu
R – nasze Reakcje na te wydarzenia
W – Wynik, którego na skutek tych wydarzeń możemy się spodziewać

To, na co ludzie najbardziej narzekaja w swoim życiu to właśnie “Wyniki” z powyższego równania. Na przykład: narzekają na swoją depresję i zniechęcenie, na to, że czują strach lub są agresywni, na to, że traca pieniądze lub nie mogą spać (najczęściej dlatego, że tracą pieniądze).

Te wszystkie “W” które zostały stworzone w ich życiu są skutkiem tego, w jaki sposób zareagowali na “Z” – zdarzenia. A jeśli wszyscy mamy do czynienia z takimi samymi Zdarzeniami to nasze Wyniki będą zależeć wyłącznie od tego, jak każdy z nas na nie Reaguje.

Wszyscy doświadczamy takich samych zdarzeń w naszej gospodarce. Moje pytanie do Ciebie jest następujące “Jak TY reagujesz na to, co obecnie dzieje się w naszej ekonomii?”. Czy Twoja odpowiedź jest pełna strachu, obaw i rezygnacji czy też czujesz, że jest to okazja do tego by rozwinąć się i nauczyć się nowych rzeczy? Czy otaczasz się pozytywnymi ludźmi, którzy są dla Ciebie wzorem sukcesu czy też utknąłeś w zalewie negatywnych informacji płynących z radia, prasy i telewizji?

Jack Canfield (www.canfieldcoaching.com)
(tłum. marek R)

→ Leave a CommentKategorie: Odkrywanie Ameryki

Waszyngton z poziomu… człowieka

styczeń 23, 2009 · Skomentuj

Waszynton 2009

Ja wiem – że sukienka za żółta, że państwo w kryzysie a tu 150 milionów poleciało na “świętowanie” sukcesu jednej osoby… Ale to nie o tym. Kliknij na obrazek, by przeczytać tekst i obejrzeć naszą galerię. Waszyngton z poziomu zwykłego człowieka.

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized
Otagowane:

Wyobraź sobie pokój

styczeń 23, 2009 · Skomentuj

M163_IMAGINEPEACE

→ Leave a CommentKategorie: Nowy Jork
Otagowane: ,

‘Air and Simple Gifts’

styczeń 22, 2009 · Skomentuj

→ Leave a CommentKategorie: Uncategorized

Droga

styczeń 6, 2009 · Skomentuj

USVIOkazuje się, że do każdego celu można dojść wieloma drogami. Warto więc wybrać tę najprzyjemniejszą. Ważne jest również, by mieć komfort takiego właśnie wyboru.

Dziękuję!

→ Leave a CommentKategorie: Odkrywanie Ameryki

Witamy ciepło w Nowym Roku

styczeń 1, 2009 · Skomentuj

→ Leave a CommentKategorie: Nowy Jork · turystyka

Jeszcze raz o AMNewYork

grudzień 22, 2008 · Skomentuj

Dziś rano mnie uderzyło: AM NewYork jest w niezłych tarapatach. Nie chodzi mi o ostatnie doniesienia o bankructwie właściciela tego tytułu – to się zdarza i po to jest bankructwo – by móc wyjść na prostą. Ale w tej gazecie widać jakieś spore kłopoty. Moim zdaniem: kłopoty z zespołem.

To, czy mamy dobry zespół najbardziej jest wyraźne, i potrzebne, w tzw. ciężkich czasach. Jeśli są lekkie – i tak wszystko samo lekko idzie, więc nie ma większego problemu (poza, powiedzmy, wzrostem). W ciężkich: podstawa to dobrzy ludzie. Kłótnie i konflikty – mogą być i tak naprawdę zawsze będą. Kwestia jest tylko – czy służą ochronie własnych interesów czy też – stworzeniu lepszego produktu.

Przeglądam czasami (ale to raczej przez ramię u sasiada w metrze;) AM i coraz częściej odnoszę wrażenie, że zespół AMNY poddał się. Nawet nie wiem, czy ludzie od reklam (na brak reklam ta gazeta nie może chyba narzekać) ale bardziej chodzi mi o redakcję – co widać w gazecie już coraz wyrażniej: ponure (i na odwal się) okładki, skupienie się na kryzysie i tym, jak negatywanie wpływa na wszystko dookoła. Miałem nawet dziś ochotę “zacytować” jedną taka stronę, ale zdjęcie na niej jest zbyt drastyczne na mia:bloga. naprawdę!

Co więc czeka tę gazetę? Nie mam zielonego pojęcia. W sumie to wiele rzeczy może się wydarzć w przyszłym roku, więc upadek tego tytułu wcale nie jest nieunikniony ani konieczny. Na przykład The New York Sun pociągnął kilika lat choć od samego początku (odwiedziłem ich redakcję w jakiś miesiąc po otwarciu) było widać, że zupełnie nie mają pomysłu na to, co robić.
A może się znajdzie jakiś inwestor, który włoży w amny pieniądze. Wiem jedno: ja takim inwestorem nie będę: patrząc nawet patrząc z zewnątrz na tę gazetę wiem, że coś złego dzieje się w jej redakcji, więc perspektywa pierwszego roku pod znakiem “walczenia” z ludźmi i tłumaczenia im najbardziej podstawowych spraw (typu “kto tu jest dla kogo”) – wcale mnie nie kusi.

Pycha – to potrafi zgubić. Zwłaszcza w ciężkich czasach.

P.S. Dla tych spoza Nowego Jorku: AM New York oraz Metro to dwie główne bezpłatne gazety miejskie.

→ Leave a CommentKategorie: prasa